Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5929
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Berele Lewartow » 27 gru 2011, 13:06

Ja Estigarribie widze, jako zawodnika który po pierwsze dopilnuje, zeby krzesełka na stadionie w Turynie miały odpowiednia temperature, a po drugie jako 'zadaniowca', który wychodzi, jak w meczu z Udine, wykonac konkretna prace, analogicznie jak Pepe z Interem zaopiekował sie Maiconem. Natomiast kreatywnosc zostawilbym innym gracza, przy całej symaptii do Paragwajczyka, ale jeszcze chyba nie wygrał żadnego pojedynku 1na1, liczba dosrodkowan z jego strony oraz kluczowych podan prawdopodobnie oscyluja w graniach zera. Zreszta gra trójka Esti-Matri-Pepe, to jest cos czego najbardziej nie lubie, brak jakiejkolwiek kreatywnosci po bokach, skutkujaca wyizolowaniem Matriego.

Wróć do „Włochy”