Jak już jesteśmy przy rookies to falstart 1 draftu czyli Irvinga, może presja go zjadła ale mimo 7 asyst słabiutki mecz przeciwko Raptors. Za to z dobrej strony pokazał się inny świeżak w barwach Cavs a mianowicie 4 draftu - Tristan Thompson, duża dojrzałość w grze, 12 pkt, 5 zbiórek, FG 4-6 w 17 minut to niezłe staty.
Tak jak przewidywano możemy mieć sezon niespodzianek. Lakersi i Mavs z bilansem 0-2, to na pewno niespodzianki. O ile porażki w 1 dzień świąt można było tłumaczyć silnymi rywalami tak wczorajsze porażki mogą budzić niepokój. W grze Lakersów za dużo indywidualizmu, to o czym wspomniał Jarzinho a także brak siły pod koszem pod nieobecność Bynuma. Na ten moment nie wygląda to dobrze a już dziś czeka ich mecz z Jazz. Czekam co pokaże w starciu z Lakersami, 3 draftu Enes Kanter.
Dallas za to wygląda jeszcze gorzej. Nie wiem co się stało ze świetnie broniącymi Mavs z zeszłego sezonu ale 97 pkt stracone w 3 kwarty z Denver nie napawają optymistycznie. Nikt chyba się nie spodziewał, że ta drużyna będzie szaleć ale w tych dwóch meczach nie ma się co czarować, ekipa Cubana wyglądała beznadziejnie. To dopiero początek sezonu ale już pojawiły się plotki, że Cuban nie ma wielkich ambicji na ten sezon a na przyszły spróbuje wyciągnąć Williamsa z Nets za starzejącego się Kidda albo Howarda z Magic. Ile w tym prawdy, przekonamy się za rok.
Byki po wygranej w LA zjedzone przez GSW. Słabiutki mecz Derricka, zresztą poza 4 kwartą słaby mecz całej drużyny, mnóstwo strat i niedokładności ale liczę, że za chwilę Bulls się rozkręcą.
Dziś o 2 w nocy gwóźdź programu czyli Boston - Miami i już nie mogę się doczekać. Zapowiada się wyśmienite widowisko i liczę, że Celtics postawią dużo większy opór Żarom niż Dallas. Równolegle od 2.30 Minnesota - Bucks ale to chyba sobie zostawię na jutro



