Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Arwin » 31 gru 2011, 16:04

Widzę Janop, że Redem jesteście za tym żeby nikogo nie kupować, nie no jasne. A później będą takie kwiatki jak Rafael w środku pomocy, Carrick na środku obrony, czekam tylko kiedy na lewej obronie zagra Hernandez bądź na środkowej obronie będzie grał Berbatov (który już raz tam grał). Vidic - połamany, Evans - połamany, Ferdinand - to tykająca bomba, jeden mecz może zagrać cały, a później znów kontuzja, Smalling - jeśli ta choroba okaże się prawdą to mamy go z głowy na 3 miesiące, Jones - często ostatnio ociera się o kontuzje, Rafael i Fabio - podobnie jak Ferdinan, pytanie tylko który z nich i na jak długo wypada. Nadal twierdzicie, że mamy prze zajebistą obronę (na ten moment przypominam)? Bo skoro Carrick z Valencią muszą występować na obronie to coś jest nie halo. Dzisiejsza zmiana Andersona pokazała, że United to dla niego za wysokie progi, kompletnie nie pasuje mi do Manchesteru, i mam nadzieję że latem się z nim pożegnamy. Doszło do tego, że nawet Gibson na którego większość psioczy nie może zagrać w meczu :roll:

De Gea dzisiaj masakra, miałem nadzieję że kwiatki z początku sezonu zostawił daleko za sobą ale dzisiejszy mecz uświadomił mnie, że nadal nie nauczył się do końca grać w Anglii i w chwili obecnej Anders to odpowiednia opcja na pierwszego bramkarza.

Nie wiem panowie jak wy to do końca dalej widzicie, ale z obecnym składem, ba konkretniej z obecnymi kontuzjami graczy raczej ciężko będzie rywalizować z City o Mistrza, niestety.

Wróć do „Anglia”