Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Matt.
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 496
Rejestracja: 03 cze 2011, 18:53
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kołobrzeg/Poznań

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Matt. » 03 sty 2012, 17:11

Tak naprawdę jeśli nasz klub wygra ligę lub Champions League to co takiego zmienia się w naszym życiu? Dla nas jest to sprawa najwyższa, życia i śmierci. Niby tylko rozrywka, pasja, ale po porażce jest darcie mordy i wyrywanie sobie włosów z głowy, a po zwycięstwie rozwalanie mebli w euforii i łamanie nóg. No a na następny dzień znowu trzeba iść do pracy/szkoły. Ja postrzegam kibicowanie jako chorobę, nałóg, z którego ciężko się wyleczyć.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”