Najpierw Skrtel puścił Kompanego i to było ostrzeżenie a po chwili Johnson puścił Toure i chyba posprzątane. Wcześniej chyba należał się karny City za rękę Skrtela. Z Kuytem i Carrollem z przodu w takiej dyspozycji ciężko będzie LFC podjąć walkę, liczę, że po przerwie zobaczę Stevena i Craiga.
O, Gerrard już się grzeje.



