Jak można w ogóle zastanawiać się nad tym, by wprowadzić ograniczenia w doborze składów? Jak ktoś jest lamą i nikt go nie chce, to jego problem, a nie wszystkich. Nie próbujmy na siłę uszczęśliwiać wszystkich, bo to prowadzi do tego, że wszyscy są niezadowoleni. Równych składów i tak nie będzie. Metol jest tylko jeden.
Co do liczebności drużyn jestem za pozostawieniem tej kwestii każdej z drużyn z osobna. Bądźmy liberalni. Ktoś chce mieć 3 osoby to niech ma 3, ma to swoje niewątpliwe zalety, aczkolwiek 4 to maksimum.
Okienko transferowe po zakończeniu rundy może być. Czemu nie? W sytuacjach skrajnych, gdy ktoś komuś wypada na dłużej i nie ma on czwartego zawodnika, może on przeprowadzić transfer, ale z zastrzeżeniem, że osoba, która wypada, nie może grać do końca rundy nawet jeśli wróci. To na pewno ograniczyłoby te transfery poza okienkiem do naprawdę awaryjnych sytuacji.



