Sorry, ale jak ja widzę już sam skład i w nim nazwisko Urugwajczyka, to mnie krew zalewa, więc nie dziw się, że ludzie wytykają go palcami. Lubię Liverpool, ale jego obecność działa na mnie zniechęcająco...Daaaamian pisze:No litości... Teraz pora na czepianie się o miny Suareza podczas upadków?



