Robienie komukolwiek krzywdy nie jest dobrym sposobem, ale na pewno przydałoby mu się coś, co by go oduczyło nurkowania. Ciekaw byłbym jakby się zachował, gdyby ktoś wykorzystał tę broń przeciwko niemu, tzn. np. w jakimś starciu dołożył od siebie, żeby wyglądało to na chamski cios w twarz. Jakby dostał niesprawiedliwie kilka meczów bana, może zobaczyłby, że oszukiwanie jest nie fair.'metol pisze:Wiem, że to nie zabrzmi najlepiej, ale na ten moment życzę panowi Suarezowi bardzo źle. Gdybym grał w Premier League to chętnie bym mu pokazał co to znaczy twarda, męska gra. Nawet jakby miał przy tym bardziej ucierpieć. Rozumiecie chyba o co mi chodzi.
Swoją drogą myślę, że symulowanie to ogromny problem w futbolu, aż się dziwię, że nikt jeszcze nie zaostrzył kar za ów proceder. Jak to sobie wyobrażasz? Twój zespół przegrywa mecz po karnym, gdy faulu nie było, a Ty mówisz "no cóż, zasłużenie przegraliśmy, oni lepiej nurkowali"? Żadnego oszusta nie usprawiedliwię, zasady to zasady, uzasadnionych symulacji chyba w regułach gry w piłkę nie ma. A w życiu jest tak, że chamstwo nazywamy zaradnością. Gdy ktoś nieczysto się dorabia, to podziwiamy jego przedsiębiorczość... Chyba że dorabia się naszym kosztem.sickstick pisze:Dla mnie nurkowanie jest elementem futbolu.



