Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: metol » 08 sty 2012, 2:47

Wbrew powszechnemu zdziwieniu nie jestem psychopatą i nie życzę mu, dosłownie, połamania nóg czy, nie wiem, nawet śmierci. Podczas całego mojego życia nigdy nie zrobiłem nikomu krzywdy, czy to na boisku czy poza nim i nie sądzę żeby miało się coś zmienić w tej materii. Ale lubię myśleć że gram twardo, ale fair (ale wiadomo, że nie jestem piłkarzem, ani tym bardziej zawodowym piłkarzem jak pan Suarez). Dlatego to napisałem to co można było przeczytać powyżej, ale w sumie nie wiem o co dokładnie miałem na myśli. I zdaję sobie argument jak słabo to brzmi, ale nieważne. Chodzi mi o to, że chętnie usadziłbym mu szpica w tyłek, bo ewidentnie na to zasłużył swoim - nie wiem jak to jeszcze inaczej określić więc - chamstwem. Pewnie się również niektórzy zdziwią, ale pan Suarez nie jest, hmh, piłkarzem który może się poszczycić tym, że jest przeze mnie najbardziej znienawidzony. Nawet pewnie nie jest w czołówce. Mi nic złego w zasadzie nie zrobił, poza tym że podczas derbów Merseyside przez niego wyleciał z boiska Rodwell, o czym w zasadzie już zapomniałem, bo, obiektywnie rzecz biorąc, miał wiele ciekawszych występków w swojej karierze.

Wróć do „Anglia”