w interesie agenta jest przedstawienie piłkarza w korzystnym świetle, choćby było to niezgodne z prawdą obiektywną. Słowa wypowiadane w ramach obowiązków świadczą co najwyżej o tym, że agent w imieniu mocodawcy działa, czyli się nie opierdala lub co bardziej właściwe nie opierdalał w tamtym momencieopinia agenta (chociaż nie obiektywna) mogą świadczyć że drzemie w nim nie mały potencjał
mimo opisanych zalet trudno się nie zgodzić z tym, że wielką gwiazdą to on nie był, bo trudno tak tytułować kogoś kto rozegrał 10 (!) spotkań w barwach Internacionalu. Nie oznacza to, że nie był (jest?) niezwykle utalentowanym młodzieńcem. Oczywiście "gwiazda" jest pojęciem nieostrym, więc przypisując mu mniej globalne znaczenie można go tak nazwać.No pewnie, bo każdy brazylijski piłkarzyk zostaje w wieku 18 lat sprzedany za 24 miliony euro po licytacji ze strony całej czołówki europejskiej, po czym jest w nowym klubie - zdobywcy LM - witany jak zbawiciel ofensywy i przyszły zdobywca złotej piłki.



