Ostrzeżenia - komentarze

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post autor: Pisakk » 06 maja 2005, 10:44

Tak właściwie to jest to polemika Chlopaczka z Piwusem i nie wiem czy powinienem się wciskać no ale...
Chlopaczek pisze:Tu nie chodzi o bana.Abstrahujac od sprawy Smita ktora mnie nie obchodzi sadze ze zarzucenie komus braku kultury jest obraza.Wiec dlaczego obrazacie uzytkownika?
Ale sam ban był m.in wynikiem/przejawem braku kultury użytkownika Smita i m.in. za to został wręczony.
Chlopaczek pisze:A jakby powiedzial tak samo do zwyklego uzytkownika a nie moderatora to tez by dostal ostrzezenie i stwierdzenie ze brak mu kultury?Tylko teoretyzuje ale jestem ciekawy.No chyba ze to nie bylo ostrzezenie za brak kultury.
Pewnie by nie dostał. Ale taka sytuacja nie obejmuje całej złożoności problemu o czym napiszę poniżej (suspens :lol: )
Chlopaczek pisze:Co to juz nie mozna podwazyc zdolnosci danej osoby do moderowania?
Oczywiście, że można, ale w jakieś ładniejszej formie, a nie ciągle jakieś żale oraz teksty w stylu "Gdzie są moderatorzy?? Toż to farsa :twisted: ". Jakby wszyscy mieli tyle czasu na siedzenie na forum ile ma Smitu....
Chlopaczek pisze:Moim zdaniem Smitu prowadzi a raczej prowadzil tutaj jakas swoja prywatna wojenke z wami.Nie wiem po cos w to wdal bo to glupie ale coz jego sprawa.
I ten tekst powinien stanowić klucz do rozwiązania sprawy "Ban dla Smita"!. Jakbyśmy pomyśleli trochę wcześniej, po otrzymaniu od niego tej "jakże wylewnej" informacji o planowanym come backu to powinniśmy się nie cackać i mu dowalić bana na IP, a nie pozwolić nam włazić na głowy. No ale nic - stało się. Smitu prowadził z nami wojnę i wiadomo było, że kiedyś mu się noga podwinie. Jego jedynym celem było zburzenie jako takiej harmonii na forum, próba wzbudzania jakiegoś buntu. Czy uważasz Chłopaczek, że w naszym odczuciu kierowaliśmy się złymi pobudkami, mającymi na celu pozbycie się tak działającego osobnika? Czy nie wyprosiłbyś kogoś, kto wchodzi Ci do domu, niszczy lampę i wyśmiewa wystrój ścian? Ja myślę, że jednak tak....
Chlopaczek pisze:Zalozenie ze moderator ma zawsze racje jest z gruntu bledne.
Owszem.
Chlopaczek pisze:To uzytkownik zawsze musi udowadniac ze jest niewinny.Moderator rozdaje tylko ostrzezenia wedle swojego uznania.A ile trzeba sie nameczyc zeby ostrzezenie zostalo cofniete to ja juz wiem doskonale.
To jest bardzo złożona sprawa. Z jednej strony są użytkownicy, którzy się burzą z powodu otrzymanych ostrzeżeń, choć walnęli taką wiązankę, że aż oczy bolały. Z drugiej strony są problemy, których rozwiązanie nie wydaje się takie oczywiste. Tutaj potrzeba wyczucia, a to oczywiście czasami zawodzi. Wtedy dobrze jest zasięgnąć opinii innych moderatorów. I tak samo było w Twoim przypadku (choć w odwrotnej kolejności :wink: ). Dostałeś bana od jednego moda, ale reszta uznała, że to było niesprawiedliwe i zostało to cofnięte. Czyli było to uznanie, że moderatorzy się pomylili. Nikt tu chyba nie uznaje (włącznie z nami), że moderatorzy są nieomylni.
Chlopaczek pisze:Nie staje tutaj w obronie Smita ale w obronie hmm sam nie wiem czego.Rownosci miedzy uzytkownikami i moderatorami?A moze prawa do wyrazanie tego co sie mysli oczywiscie bez zbednych wulgaryzmow?
Równości między użytkownikami a moderatorami jako takiej nie ma, gdyż moderator już z samej definicji czuwa nad poziomem dyskusji, może karać, usuwać itp. "Zwykły" użytkownik tego niestety nie może. Równi jesteśmy na pewno jeśli chodzi o nasze poglądy, które tutaj wyrażamy.

Bez zbędnych wulgaryzmów? Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia to równie dobrze przekaże to bez makaronizmów. Takie jest moje zdanie.
Chlopaczek pisze:Nigdy nie dojdzie sie do calkowicie sprawiedliwego rozwiazania
Otóż to.
Chlopaczek pisze:Moim zdaniem i widze ze nie tylko moim to bylo bardzo naciagane ostrzezenie.Niektorych czasami ponosi.
Tu bardziej chodziło o całokształt działalności Smita. Tu nie chodziło o jedno ostrzeżeni, ale o tym pisałem wyżej.
Chlopaczek pisze:Ale ciagle gotowy jestem walczyc z wiatrakami i wdac sie w ciekawa (mam nadzieje) polemike.
Oby :wink: . Czekam zatem na dalszą część.

Pozdrawiam

Wróć do „Wracając Do Meritum”