Taki maly reportarz z Juanem z Bayeru. Jedna mnie zastanawia czemu reporter nic nie wspomnial o domniemanym transferze do Bayernu...mam nadzieje ze tamten temat jest joz zamkniety.www.bayer04.pl pisze:Na dzień dzisiejszy nie dokonuje się porównań – który obrońca jest lepszy? „ Mamy do siebie zaufanie, liczymy na sukces” – mówi w wywiadzie dla BayArena Magazyn Juan, 26-letni Brazylijczyk, o którym mówi się, że jest w tym momencie najstabilniej grającym defensorem w lidze.
BM: Do czasu meczu z Freiburgiem nie daliście fanom chwili wytchnienia, nic nie szło, jak trzeba. Co się stało?
J : Po kilku wpadkach to była ważna wygrana, doskonała motywacja, co wyszło z Werderem. Nie wiem, dlaczego podwinęła nam się noga, co o tym zadecydowało. Nie będę opowiadał, ze byliśmy przemęczeni, ktoś zawiódł, bo nie o to chodzi, nie tego chce trener. Ważne, ze potem po prostu chcieliśmy. Wola zwycięstwa doprowadziła do zwycięstwa, po prostu bardzo chcieliśmy.
BM: Co powiesz na spekulacje dotyczące transferów? Twoi koledzy są kuszeni wielkimi pieniędzmi.
J: Wiem, dochodzą mnie słuchy, pamiętam o tym. Jednak nie sadze, by dla takich profesjonalistów, jak chociażby Berbatov miało to znaczenie. Nas to nie obchodzi, bo gramy i pracujemy tutaj. Ich wola walki od tego nie słabnie. Nawet by nie mogli sobie na to pozwolić, są zbyt ambitni. To bardzo dobrze.
BM: Jak ważny jest powrót Roque Juniora do drużyny?
J: Bardzo ważny, to wspaniały fachowiec. Dla mnie tym bardziej, bo najłatwiej jest mi się z nim komunikować na boisku. Zdążyliśmy się zgrać, oczywiście z Carstenem Ramelowem rozumiemy się też dobrze, ale zanim dojdziemy do jakiegoś wniosku, jest w tym sporo improwizacji.
BM: Sam także straciłeś trochę czasu.
J: Gdy ktoś nie gra parę tygodni, początki muszą być ciężkie. Ja miałem strasznego pecha, niepotrzebny uraz. Roque teraz trenuje tak samo ciężko, jak ja. Odczuwamy jakieś odzwyczajenie, ale to nieważne. Będzie z tygodnia na tydzień lepiej.
BM: Z Werderem z kolei zabrakło Ramelow i Placente. Bardzo często w składzie dzieją się niepokojące rzeczy. Jak sobie z tym radzicie?
J: Wszystko podporządkowane jest temu, by zająć jak najwyższe miejsce w tabeli na koniec sezonu. Nie pomagają nam te braki, o nie. Ale jak widać trener nie traci głowy. Mamy szerokie zaplecze juniorskie, wiadomo jednak, że nie da się nimi uzupełnić składu. Na boisku uczymy się pomagać sobie, przejmować obowiązki „etatowców”, gdy ktoś z szkielety drużyny nie może grać.
BM: Bałeś się potyczki z zeszłorocznym Mistrzem? Werderu, drużyna niepodważalnie ofensywna.
J: Żadna drużyna nie strzeliła w tym sezonie tylu bramek, co oni, o czym staraliśmy się pamiętać. Klassnic i Klose są obecnie znakomicie dysponowani. My graliśmy w Bremie, bałem się piłkarskiej wojny, gdzie oni zszturmuja naszą bramkę, a my, chcąc wygrać nie damy im spokoju. Bałem się ostrych kontr, niepotrzebnie. Ale trochę potu wylałem, nerwów straciłem.
BM: Słówko o reprezentacji. W przyszłym sezonie zostajesz w Leverkusen, Brazylijczycy będą tu trenowali do Pucharu Konfederacji ?
J: A ja będę czujny. Będę bardzo dumny, gdy trener Perreira wyśle mi powołanie. Bo tu, w moim drugim domu, Niemczech, zagrać dla Brazylii byłoby bardzo fajnie.
BM: Zaprosiłeś kolegów z reprezentacji na trening do Leverkusen?
J: Jasne, warunki mamy tu znakomite, pozazdrościć. Niejedna reprezentacja zagościłaby tu chętnie, wszystkiego wystarczy.
BM: A rok później Mundial.
J: I mam nadzieję, ze tytuł pozostanie nasz. To moje wielkie marzenie, zagrać na Mundialu. W naszej reprezentacji to naprawdę wielki wyczyn. Ale ku temu jeszcze bardzo długa droga.
źródło: własne, tekst przetłumaczyła: Loodwinia
Bramki z meczu Schalke-Bayer 3-3
Fraier na 0-1
Lincoln na 1-1
Lincoln na 2-1
Sand na 3-1
Berbatov na 3-2
Voronin na 3-3



