Podobały mi się wypowiedzi naszych po meczu. Widać, że są świadomi, że dali dupy i liczę, że jutro zobaczymy jakąś poprawę bo gorzej niż wczoraj chyba już zagrać nie możemy. Mecz za 4 pkt jutro bo niczym piłkarze na turniejach mistrzostwach możemy być po dwóch spotkaniach w głębokiej dupie i praktycznie poza turniejem jeśli nie pokonamy jutro Słowaków.
A w Serbii dzieje się. W naszej grupie planowo Duńczycy wygrali ze Słowakami i jutro bardzo ciekawie zapowiada się ich mecz z gospodarzami. Mimo wszystko spodziewam się, że wicemistrzowie świata to wygrają.
Interesująco jest w grupie B, która krzyżuje się z naszą. Niemcy dostali po tyłku od Czechów a Szwedzi tylko zremisowali z Macedonią. W kontekście naszej dalszej gry w tym turnieju to bardzo dobre wyniki ale zacznijmy najpierw coś grać a dopiero potem patrzmy na rywali. Dobrze, mimo wszystko, wiedzieć, że nie tylko my zaczęliśmy ten turniej od falstartu. Czesi w moim przekonaniu mogą być czarnym koniem imprezy w Serbii.
Francuzi, murowani kandydaci do złota już w pierwszym meczu przegrali z Hiszpanami będąc zespołem gorszym. Nie ulega wątpliwości, że Trójkolorowi nadal są faworytem i będą się rozkręcać na tym turnieju ale fakt warty odnotowania. Hiszpania po kilku latach posuchy, po udanym Mundialu chyba definitywnie może już wrócić do światowej czołówki i namieszać po drugiej, zabójczej stronie drzewka. W drugim meczu gr C Węgry zremisowały z Rosją ale te drużyny raczej nie odegrają poważniejszej roli w turnieju. W grupie D wygrane Chorwatów z Islandią i Norwegów ze Słowenią. Będzie się działo po drugiej stronie drzewka.



