Przypomniała mi się historia jak na jednym z egzaminów pan profesor opowiedział dowcip, największego suchara jakiego w życiu słyszałem, dno po prostu. Śmieszne było natomiast zażenowanie w oczach kolegi i najbardziej wymuszony uśmiech jaki ludzie są w stanie zrobić, niestety w tym wypadku godność przegrała z okolicznościami.MeToYou pisze:Koniecznie śmiej się z jego żartów.
Zdał


