Szkoda takiego wyniku po pierwszej połowie, bo Barcelona pozostawiła niezłe wrażenie. Raczej nie zasługuje na przegrywanie. Jednak jest inaczej, Real ma bardzo mocne kontry i co strata robi się gorąco. Bramka jak dla mnie idzie na konto Pinto.
Barca stworzyła sobie ciekawe sytuacje pod bramką Ikera, jednak nic nie wykorzystała. Nie wykorzystuje także faktu, że obrona Realu co tu ukrywać jest w jakimś sensie eksperymentem. Boki nie powalają, a Ramos od 10 lat próbuje złapać kogoś na spalonego. Barcelona powinna podkręcić trochę tempo i wykorzystać jakoś te boki defensywy Realu i Ramosa.



