Teraz już wiem dlaczego od Bałtyku po Tatry jak przyjeżdża Legia - jest zawsze komplet i pełna mobilizacja. Nie ze względu na nasza niekwestionowaną renomę na niwie kibicowskiej.piwus pisze: To wyróżnienie dla kibiców z Krakowa, że mogą przyjechać do Warszawy na nasz stadion - twierdzi Michał Wójcik ze Stowarzyszenia Kibiców Legii. O spaleniu Warszawy i apokalipsie nic nie słyszał. - Nie wchodzimy na strony innych klubów. To kibice innych drużyn wchodzą na naszą, żeby wiedzieć, co się dzieje.
A ja w pewien sposób podziwiam zadęcie i bufonadę kibiców Legii jakie zaprezentował Franz w tym temacie. Bez niego na przykład nie mogliby dopisywać sobie mistrzostwa Polski za rok 93. Wszyscy inni kibice mieliby trochę elementarnego wstydu, a bez takich infantylnych uczuć nawet korupcja jest powodem do chwały. To dużo ułatwia, rzeczywistość dzięki temu jest dużo bardziej różowa.
Po prostu gwarantujemy pokazy zadęcia i korupcji, a i faszyzm się pojawi jak jesteśmy w dobrej formie
Tak jak już pisałem poczekamy na weryfikacje tez, które były przedmiotem sporu - do końca sezonu. Wtedy materiał faktograficzny będzie większy, wiec i dyskusja bardziej merytoryczna/obiektywna.
Pozdrawiam z mojej różowej rzeczywistości. Oczywiście z nadęciem, bufonada i korupcja, która jest dla mnie powodem do chwały!
Abstrahując od drobnej wojny podjazdowej na cytowanie członków SKLW - słowem wracając do meritum:
Po pierwsze superpuchar:
Jeśli chodzi on nas, to cały czas staramy się, aby było jak najwięcej biletów "kibolskich oficjalnych" - walka trwa
Po drugie Kosovo jest Serbskie!:
W zeszłym roku Legia godnie się zaprezentowała - wszystko wskazuje, ze w tym roku będzie jeszcze lepiejDruga warszawska manifestacja Kosovo jest Serbskie!
Gdzie: Warszawa, Ogród Saski (róg Marszałkowskiej i Królewskiej)
Kiedy: 18.02.2012 (sobota)
Godzina: 17:00
Oderwanie od Serbii historycznej dla niej prowincji Kosowo było ciosem zadanym narodowi serbskiemu przed czterema laty przez połączone siły NATO i UE. Polska choć oficjalnie widniała wśród ponad siedemdziesięciu krajów uznających nowe „niepodległe państwo”, w rzeczywistości pozostawała miejscem, z którego nieprzerwanie płynął głos dobitnie ukazujący prawdziwe stanowisko Polaków w kwestii ograbienia bratniego nam narodu z ich ziemi. Dziesiątki demonstracji i pikiet, niezliczone ilości akcji informacyjnych na obszarze całego kraju, transparenty i tematyczne okrzyki na stadionach, stały aktywizm uliczny, czy wreszcie niosące wsparcie wizyty polskich patriotów w Serbii i na terenie Kosowa - to wszystko działo się przez ostatnie cztery lata. Sprawa Kosowa w dalszym ciągu nie straciła na aktualności, przy okazji przenikając się z kilkoma wątkami polskimi, dlatego też podobnie jak w zeszłym roku, warszawscy Autonomiczni Nacjonaliści wspólnie z inicjatywą Polacy na Rzecz Serbskiego Kosowa i stowarzyszeniem Zjednoczony Ursynów organizują demonstrację przypominającą o smutnej rocznicy oderwania Kosowa od Serbii oraz piętnującą obecną sytuację na Bałkanach.
Aha... pieniactwo medialne trwa. Tym razem GW:
Najśmieszniejsze jest, to ze niektórzy wyciągają wnioski i odczytują wypowiedzi członków SKLW dla tzw. Gadzinówki - jako prawdy objawione i wypowiedzi całkiem na serio, a nie jako żart z pismaków koszernejPlakat z płonącym fragmentem Warszawy (Al. Jerozolimskie) i napis "Bądź gotowy - Wisła otwiera Narodowy". Tak kibice Białej Gwiazdy promują wyjazd na mecz o Superpuchar Polski. Kto się boi apokalipsy i kto ma się na nią przygotować?
Autorzy strony internetowej promującej wyjazd na mecz twierdzą, że płomienie trawiące miasto i apokaliptyczna wizja to tylko forma promocji. Zachęta do tego, żeby kibice przyjechali na mecz i podkreślenie wagi spotkania, które będzie pierwszym meczem rozegranym na Stadionie Narodowym. - Chcieliśmy podkreślić nie tylko jego rangę sportową, ale i całą otoczkę. Nie jedziemy tam jako banda Hunów mordujących i bombardujących Warszawę - mówi Robert Szymański, prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły.
Zdaniem Szymańskiego animacja przedstawiająca płonące miasto - jak podkreśla, nie Warszawę - to przenośnia gorącej atmosfery, jaką stworzą kibice na trybunach. Zamieszczonego na stronie filmiku komentować nie chce. - Nie bierzemy za to odpowiedzialności, to filmiki, które robili kibice. Wyciąganie takich, a nie innych wniosków na podstawie tych filmików czy plakatu jest nadużyciem - twierdzi.
Według prezesa ma być więc hucznie, z pompą, ale kulturalnie. - Wystarczy przyjść i zobaczyć, kto kupuje bilety na ten mecz. To ludzie starsi, rodziny, a nie banda barbarzyńców - twierdzi Robert Szymański. - Nikt nie jedzie tam po to, żeby się awanturować. To ma być święto dla naszego klubu z racji zdobycia superpucharu - dodaje.
Kibice Legii nie boją się fanów Wisły. - To wyróżnienie dla kibiców z Krakowa, że mogą przyjechać do Warszawy na nasz stadion - twierdzi Michał Wójcik ze Stowarzyszenia Kibiców Legii. O spaleniu Warszawy i apokalipsie nic nie słyszał. - Nie wchodzimy na strony innych klubów. To kibice innych drużyn wchodzą na naszą, żeby wiedzieć, co się dzieje. Dla nas jedyną miłością jest Legia Warszawa - przekonuje Tomasz Woźniak. - Nie interesuje nas wynik, interesuje nas dobra atmosfera na meczu, a w Warszawie zawsze jesteśmy u siebie - przekonuje.
Jeśli więc wierzyć zapewnieniem kibiców obu klubów, mecz na otwarcie Stadionu Narodowego odbędzie się w gorącej, ale niezwykle kulturalnej atmosferze. Czy na pewno zdamy ten pierwszy przed Euro 2012 i zarazem najważniejszy egzamin? Okaże się 11 lutego.
No cóż, to tak jak bym ja cytując pana Roberta Szymańskiego (prezesa Stowarzyszenia Kibiców Wisły): "Nie bierzemy za to odpowiedzialności, to filmiki, które robili kibice", czy "Wystarczy przyjść i zobaczyć, kto kupuje bilety na ten mecz. To ludzie starsi, rodziny" wyciągał wnioski, ze Wiślacy, to... (tu można wstawić dowolne epitety, choć "zadęcie i bufonada" raczej nie pasuje
Dobrze, ze tego nie robię. Moze, to dla tego ze sukcesy jeszcze mnie nie rozleniwiły


