Oglądnąłem mój pierwszy mecz na PNA, był pojedynek Ghany z Botswaną. Bez fajerwerków. Ghana wygrała 1:0 grając ok 30 minut w 10. Gola strzelili przy szczęściu. Dobrych okazji nie mieli. Wybili piłkę praktycznie z lini po strzale rywala. Sędziowanie bez pomyłki.
Oczywiście meczyk zagrałem u buka. Drugi raz się porządnie zastanowię czy grać coś z tego pucharu.



