Poślizgnął się sam i upadając wpadł na dłoń Niemca, co sędziowie zinterpretowali jako faul i piłka znów była dla Polski. Śmieszna sytuacja.Sergek pisze:Właśnie, co wtedy było kiedy bodajże Lijewski biegł z piłką, biegł, nagle się poślizgnął i piłka poszła dla nas? Bo już nie pamiętam.
Czy też w ogóle coś było.



