Przykład idzie z góry prawda? Ale rzeczywiście było to irytujące. Tunezja na szczęście wymęczyła wygraną, bo należała im się, żeby nie można było mówić, że z trzech punktów ograbił ją sędzia. Nie wiem jak można uznać bramkę, która pada w takich okolicznościach, ale sędziowie na całym świecie odstawiają takie numery, ze już chyba nic mnie nie zdziwi.janop pisze:gracze Nigru padali na murawę co chwila jakby w GD grali


