Ludzie wierzący w każde słowo Gallianiego teraz muszą mieć solidny ból głowy - Galliani wyraźnie stwierdził, że kluby były bliskie porozumienia, ale do transferu nie doszło, bo dał słowo Maxi Lopezowi i zdecydował się je honorować.
Skoro uwierzyło się w bajeczkę o Pato, to teraz trzeba powiedzieć B i uwierzyć, że Tevez nie wylądował w Milanie, bo Maxi Lopez miał obiecany transfer do Milanu. Że to głupie? Nie trzyma się faktów? A czy wierzących w transfer Pato interesowały kiedykolwiek fakty?



