Następnie wszystkie jego działania pokazały, że to nie miało nic do rzeczy, bo o transfer Teveza starał się nadal.
Teraz wymyślił obietnicę złożoną Maxi Lopezowi, żeby nie wyjść na kompletnego przegranego.
Kolejny kamyczek do jego ogródka - na transferach zna się świetnie, po prostu ze względu na jego pracę czasem musi kłamać. Gdyby mówił po polsku, to pewnie sam byłby zaskoczony widząc, że ktokolwiek mu jeszcze wierzy na słowo - nieprzypadkowo jednak tylko fani innych ekip, bo fani Milanu po wszystkich "Mercato jest zamknięte" nie biorą jego wypowiedzi na poważnie.
I oprócz Gianluci Di Marzio, który podał inny powód upadku negocjacji.Każdy wie, że brakło kasy oprócz ciebie.
Ten sam powód podały milannews, tuttomercatoweb i tak dalej... Tak naprawdę inny powód podał tylko Mirek15 i Ozdobny.
I komu wierzyć?
Wiedziałem, że ktoś to źle zrozumie.a później szukasz kompromitującej wymówki jak np. ta:
To są słowa Gallianiego - to on stwierdził, że dlatego nie doszło do transferu. To taka sama wymówka, jak z Pato.



