Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 28 sty 2012, 18:28

myhalek_acm
Nie pisz tak w kontekście Juventusu, bo jak się wspomni pamiętną aferę dopingową, to taką hipotezę aż nazbyt łatwo uznać za wiarygodną. :wink:
W zeszłym sezonie JUVE miał blisko 70 kontuzji z czego 3/4 mięśniowych, teraz Pepe rozwali ktoś kolano, Quagliarelli złamie kość policzkową, ale kontuzji mięśniowych wynikających zwykle ze złych obciążeń było nawet nie wiem czy 5.Postęp jest gigantyczny i raczej nieprzypadkowy.
Ale co z tego, skoro na boisku macie zwyczajne szczęście, które też jest potrzebne. Ile Milan ma urazów mięśniowych? Ktoś z Juventinich już się o to pytał i miałem poważne problemy ze znalezieniem takich - Ambrosini i chyba Nesta na jesieni, nie jestem pewny co do Abate (to był w ogóle dziwny uraz, ani komunikatu, ani przewidywanego czasu leczenia, żadnych informacji dokładnych) i chyba Abbiati, w styczniu Boateng (aczkolwiek tu ktoś ze sztabu coś mówił o zdarzeniu w trakcie derbów), Pato, Aquilani i tyle. Na tle poprzedniego sezonu wygląda to kapitalnie (wtedy liczba urazów mięśniowych była porównywalna do tej w Juventusie), ale co z tego, skoro jeden ma uraz mózgu, drugi ma jakąś niespotykaną wadę wzroku, trzeci zerwie więzadła, Robinho ktoś na zgrupowaniu kadry popsuł kość (dobrze pamiętam, że ogonową? :roll: ), Mexes też zanim na dobre wyzdrowiał, to wyleciał z nadgarstkiem, i tak można jeszcze długo.

To jest zasługa pecha i braku tego pecha trzeba Juventusowi pozazdrościć, bo mając do dyspozycji tych kilku graczy więcej, nawet nie wszystkich, nie martwilibyśmy się jak teraz nawet nie o zwycięstwa, tylko o przetrwanie na boisku i skompletowanie kadry.

Wróć do „Włochy”