Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: metol » 29 sty 2012, 13:36

Zgadzam się z tym co napisał kamil. Wydaje się, że Suarez powinien podziękować po sprawie Evrze za to, że ten chyba nieco próbował załagodzić sprawę mówiąc, że 'nie sądzi' iż Pan Luis Suarez jest rasistą. Kibice też powinni mieć to na uwadze, ale oczywiście ja bym po nich się niczego nie spodziewał. Że wielu kibiców, wielu drużyn mogłoby w analogicznej sytuacji też buczeć. Ale naturalnie sądzę, że to fair. Mają prawo niech se buczą. Tylko, gdy potem chwalą się tytułem najlepszych kibiców na świecie to można tylko ironicznie się uśmiechnąć. I to prawda, że klub w całej tej akcji się skompromitował, ale o tym pisałem już wcześniej w innym temacie.

fieldy, rzeczywiście to, że pan Suarez zachował się tak jak wszyscy wiemy rzeczywiście nie musi czynić z niego rasisty, ale... Jaki normalny człowiek by się tak zachował? Większości ludzi chyba by nie przyszło prowokowanie właśnie w ten sposób, który obrał pan Suarez. Jednakże dał on przykład niebywałego chamstwa, prostactwa i zachowania zdecydowanie nie-fair play. A przy całej tej szopce z 'kick off racism from football' (czy jak to się zowie) i innych rodzaju akcjach trąci to ogromną hipokryzję.

Edit:

A co do przeprosin Suareza to strasznie słaby argument. Zakładając, ze ograniczył się do tego:
Szanowny Pan Suarez pisze:“I admitted to the commission that I said a word in Spanish once, and only once.
“I never, ever used this word in a derogatory way and if it offends anyone then I want to apologise for that.”
He added: “I told the panel members that I will not use it again on a football pitch in England.”
Chyba trzeba przyznać, że nie brzmią one jak prawdziwe przeprosiny. Raczej przeprosiny tego typu jakie trzeba składać po przegranej sprawie w sądzie. Składa się je, bo musi. A nie dlatego, że czuje się winnym i chce się jakoś zadoścuczynić takim prostym gestem. Mówi, że przeprasza 'jeśli' to kogoś uraziło. Mówi, że użył hiszpańskiego słowa 'raz, i tylko raz'. Mizerne przeprosiny. Wielka skrucha.

Wróć do „Anglia”