Finał na wyniszczenie. W pewnym momencie byłem przekonany, że Novak już się kończy, że brakuje mu sił, a jednak nogi jeszcze go niosły. Aż chciałoby się żeby grali dalej, żeby ten mecz trwał jeszcze kilka kolejnych gemów, ale i tak było grubo. Świetna sprawa, bo finał kobiet rozczarował totalnie, ale na sam koniec Nole i Rafa zostawili nam prawdziwą wisienkę na torcie.
Szkoda, że AO się już kończy. Zawsze mi ten turniej mija jak z bicza strzelił.



