Ja od siebie powiem, że dziwi mnie fakt "koronowania" każdego, kto umrze. Nie mówię o sytuacji tutaj, ale ogólnie, o społeczeństwie. Za wszelkie plamy w życiorysie nigdy nie nazwę ją wielką Polką, niemniej (nawet jako człowiek, który nie jest znawcą poezji) stwierdzam, że jej twórczość (nie ta socrealistyczna) była moim zdaniem dobra.
A jako że o ludziach martwych mówi się dobrze albo wcale, też nie będę jej życia komentował
Na koniec dodam tylko, że Herbertem nie była.



