Żadnych, bo padła informacja, że Milan nie ma pieniędzy na transfery i musi łatać dziurę w budżecie. Teraz każda informacja o sytuacji finansowej Milanu, poza jednorazowymi doniesieniami z wrogiej Berlusconiemu gazety, pokazuje sytuację optymistyczną - nie stać Milanu na Kolarova w jednorazowej płatności, ale stać na wydanie 25-30 milionów euro w okienku i powolną przebudowę drużyny. W lecie te kwoty nawet były w mediach dublowane do momentu nałożenia kary na Berlusconiego.Jestem ciekaw jakich transferów spodziewałeś się po sprzedaży Kaki.
Możesz pisać, że Milan nie ma grosza, ale nie masz żadnych argumentów przemawiających za tą wersją.
Bo sam się zastanów, jak to brzmi - pół roku po tym, jak klub wydał 30 milionów euro na wzmocnienia, półtorej roku po tym, jak zrobił kilka niezłych ruchów w lecie, ściągnął Ibrę, później parę wzmocnień styczniowych, który wydaje 160 milionów euro na płace i dąży do ograniczenia tego, po tym czasie wyskakuje taki Mirek15 i w złości na Gallianiego, że ten nie wydał 30 milionów euro od ręki na Teveza wypisuje, że Milanu nie stać na żaden ruch.
Przyjrzyj się wydatkom i zastanów.



