Jak dla mnie nie ma żadnych pieniędzy Milanu i osobno prezenty Berlusconiego. Rzekome prezenty są po by Silvio mógł się pochwalić jakie to wyrzeczenie zrobił i zamknąć na chwile gęby Curvy. Każda transakcja przeprowadzana przez Gallianiego musi zostać zaakceptowana przez Berlusconiego i przez jego rodzinę.
Dobrych transferów (nie mówię tu o piłkarzach za 30-40 mln a graczach zdolnych w stylu Asamoah, Isla, Eriksen czy wielu innych w przedziale cenowym 10-20 mln) są nie spodziewam. Ostatnie dwa okienka to katastrofa w naszym wykonaniu - ani jednego wzmocnienia na miarę pierwszego składu Milanu (poza Mexesem, ale to był transfer darmowy), który ma walczyć już nie mówię o zwycięstwo w LM a o chociażby półfinał. W lecie była szansa na transfer Hamsika to cała afera zablokowała ją. A wg słów Baśki nie miała ona mieć wpływu na sytuację finansową Milanu.
Milan ma dwie drogi powrotu na szczyt - Berlusconi wraca do gry i pozwala Gallianiemu wydać trochę grosza albo nowy właściciel. Osobiście wolałbym tą pierwszą, ale coraz mniej wierze, że to się wydarzy.
Trzy dni temu zamknęło się okienko i już włoskie media nas raczą Tevezem, Kaką, Asamoahem, Balotellim. I tak będzie do lata. A później będzie to samo co rok temu.



