
Kość widać
Udało się jakoś wygrać. Skuteczność żenująca, przeciwnik też miał swoje okazje i Valdes dwa razy nas wyratował (za trzecim nie dał rady), ale równie dobrze mogliśmy wygrać 6-3
Mascherano bardzo dobrze, Puyol niby też dobrze a jednak rywal robi trzy setki 1vs1 z Valdesem


