o wlasnie przypomnial mi sie news z realmadrid.pl o tym wlasnie. przeciez z dupy calkiem teoria, cos tam o puyolu bylo np. ze zalicza cudowne ozdrowienia, kiedy jest przeciez calkiem odwrotnie, chocby w zeszlym sezonie z dziesiec razy odwlekal sie termin jego powrotu do gry. kontuzje na papierze majace wprowadzic chaos w glowe trenera przeciwnika to jednak bardziej specjalnosc madrytu. guardioli zarzucano przed pierwszym meczem z realem w lm w zeszlym sezonie, ze blefuje z kontuzja iniesty i zasiadzie przynajmniej na lawce, jak nie w pierwszym skladzie, to na konferencji sie wkurwil, odkryl karty i wprost powiedzial, ze na bank nie zagra, a nie bawil sie w podchody jak dzieckoRealFan pisze: W Barcelonie raczej normą jest zdrowienie przed początkowo przewidywanym terminem.



