Doskonale rozumiem a nawet popieram Twoje podejście, ale chciałem zwrócić uwagę na to, że ciśnienie na zdobywanie trofeów jest w wielkich klubach czymś naturalnym i oczywistym. Nie wiem co w tym porażającegobartbuks pisze:Widzisz, ja nie wymagam od Valencii wygrania CdR. Dla mnie ważniejsze jest, aby utrzymali miejsce dające szanse gry w LM, bo tam są pieniądze, które klubowi są bardzo potrzebne. Z drugiej strony znam naszą siłę i wiem, że w dobie panowania Realu i Barcy jest to dla nas niewykonalne. Twoją opinię na temat CdR znam, bo zaglądam tutaj.
Nie wiem jak bardzo śledzisz poczynania VCF, ale zauważ, że ostatnio nie porywamy grą. Soldado zaciął się, skrzydła to nasz problem, a jak nie awansujemy do LM, to nastąpi kolejna wyprzedaż i znów trzeba będzie tworzyć trzon zespołu. I tak mamy kilka pozycji, które po sezonie będą musiały być wzmocnione, więc dla mnie wazniejsza jest obecnie polityka małych kroczków, bo Puchar Króla nam tak naprawdę nic nie da, jeśli wrócimy do sytuacji sprzed dwóch lat, a taka nastąpi jak drużyna nie zepnie się w lidze.
Tak więc spróbuj zrozumieć to, że nie posiadamy takiej siły rażenia jak Wy, Real, a nawet Atletico i Sevilla mogą sobie pozwolić na więcej w kwestii transferów.
Może dlatego Emery na konferencji prasowej zażartował sobie:bartbuks pisze:Prawe skrzydło to wielka niewiadoma, bo tam eksperyment goni eksperyment.
Albo... nie żartowałZapytany o to, czy Francuz Jéremy Mathieu zagra jako lewoskrzydłowy, odpowiedział żartując: "Mathieu zagra na prawym skrzydle. Tylko nikomu o tym nie mówcie".
Cwany jest!
Tego się obawiam. W poprzednich spotkaniach mieliśmy z tym problem i ciekaw jestem jak będzie tym razem.bartbuks pisze:O ile lewa strona to stabilizacja na wariata (wymienność Alby z Mathieu)


