Re: AC Milan : Juve - klasyka

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post autor: Wilmore » 08 lut 2012, 23:17

Tyle można przy Tobie zrobić.
Można też zacząć czytać ze zrozumieniem.
Ale spokojnie, koniec podstawówki, początek gimnazjum tego zaczynają chyba uczyć. Przyjdzie z czasem.
Juventus miał takich meczów z dużą przewagą parę. W dużych meczach grał zupełnie inaczej i był bardzo odległy od narzucenia swojego stylu gry, wygrywał po akcjach takich jak dziś, ciężko się spodziewać regularności więc. Na pewno jednak nie sposób mówić, że imponowali grą z dużymi przeciwnikami - osiągali wyniki, to prawda, na koniec tylko to się liczy. Gra jednak od wyników dość znacznie odbiegała i w tym upatruję szans Milanu - dziś wygrali na San Siro z rezerwowym składem Milanu dzięki cudownej bramce Caceresa, w Turynie dzięki asyście jakiegoś naszego obrońcy. Tak nie będzie wiecznie.
A z taką Sieną u siebie bardzo wysoki procent posiadania piłki ma pewnie też i Fiorentina czy Palermo, to nic nie znaczy.

Zresztą bez przesady - ligę rozpoczęliśmy tak samo, jak w zeszłym sezonie (patrząc na terminarz), a kończyliśmy rundę za Juventusem przez mecz bezpośredni. Dlatego mecz z Udinese będzie kluczowy, porażka przy zwycięstwie Juventusu będzie oznaczała katastrofę, ale do końca sezonu nadal będzie długa droga.
Juventus, co słusznie wytykają specjaliści włoscy, jedzie na niesamowitym charakterze, entuzjazmie. Próżno szukać tu tych samych przyczyn sukcesu, co w ekipie Capello. Wystarczy więc jakiś jeden naprawdę słabszy dzień i sytuacja może się zmienić o 180 stopni. Obecnie jedyną różnicę między Juventusem Conte a poprzednimi Juventusami widzę w tym, że Del Neriemu czy Ferrarze gorsze dni po początkowym entuzjazmie przychodziły dużo wcześniej.
Aczkolwiek Conte jest na dobrej drodze do przekonania mnie, że jest inaczej. ;)

Wróć do „Włochy”