Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Emerald » 10 lut 2012, 11:46

jordan20 pisze:villa,pedro ? raczysz zartowac
Nie, mowie jak najbardziej powaznie.

I nei chodzi mi o to jak graja, bo tutaj sie zgadzam, ale o to, ze sa.

Jelsi policzysz tych wymienionych to masz 9-ciu zawodnikow na 3 pozycje. Jesli odejmiesz Deulofeu i Tello, ktorzy jeszcze sie nie nadaja, i nawet jesli ktorys z nich bedzie w pierwszej druzynie w przyszlym roku (w co watpie) to nie trzeba go liczyc. Newet jesli odejmiesz Inieste, ktory faktycznie moze grac w pomocy (chociaz wtedy tam jest jeszcze ciasniej) i nawet jesli odejmiesz Affelaya, ktory pewnie po sezonie odejdzie i dodasz np. Neymara czy RVP. to zostaje Ci Messi, Villa, Pedro, Cuenca, Snachez i nowy crack (niech bedzie Neymar).
To daje Ci szesciu zawodnikow, z ktorych kazdy chce grac w pierwszym skladzie. Miejsca sa trzy. Jesli zalozymy (mysle, ze spokojnie mozna to zrobic), ze Messi jest nie do ruszenia i gra ciagle (bo zawsze chce) to zostaje Ci 5 zawodnikow na dwie pozycje... za duzo.

I nie chodzi mi nawet o budzet, chociaz o tym nie mozna zapominac, tylko o ambicje i atmosfere. Ktos musialby odejsc. Kto?

EDIT: Dodam jeszcze tylko, ze sprowadzanie zawodnikow do ataku w Barcy zawsze jest ryzykowne. Nie sprawdzil sie Ibra, przygasl Villa, Sanchez sie lamie, Afellay sie polamal. Pedro co gra wiemy, i jesli jest w formie wystarcza. Cuenca to wielki talent, ktory juz sie pokazal i o ktorego juz sie upominali (ponoc) inni, nie warto ryzykowac sprowadzania nowego zawodnika, nie warto ryzykowac dla Neymara, ktory nie wiadomo czy sie sprawdzi w Europie (a co dopiero w Barcy, w ktorej jest jeszcze trudniej).

Moim zdaniem.

Wróć do „Hiszpania”