Po tym co się dzisiaj stało nie wiem co mam powiedzieć. Kopiuję więc newsa z któregoś z serwisów:
W ostatnim sobotnim meczu 37. kolejki Premiership do niespodzianki doszło na Old Trafford, gdzie Manchester United zaledwie zremisował z walczącym o utrzymanie West Bromwich Albion 1:1. Bohaterem spotkania został polski bramkarz, Tomasz Kuszczak.
Prowadzenie dla "Czerwonych Diabłów" zdobył w 20. minucie strzałem z rzutu wolnego Ryan Giggs. Dwie minuty później kontuzjowanego golkipera WBA, Russella Houlta zastąpić musiał Tomasz Kuszczak.
Polski bramkarz jeszcze przed przerwą popisał się trzema wyśmienitymi interwencjami. Fantastycznie odbił piłkę postrzale głową Quinton Fortune`a, a później dwukrotnie radził sobie z groźnymi strzałami Cristiano Ronaldo.
Po przerwie Kuszczak także nie dał się zaskoczyć, choć pracy miał sporo. Fantastycznie zachował się przy strzale Klebersona z 12 metrów.
W 62. minucie Geoff Horsfield został sfaulowany w polu karnym przez Johna O`Shea, a "jedenastkę" na gola zamienił reprezentant Walii - Robert Earnshaw. Wynik 1:1 utrzymał się do końca spotkania, co należy uznać za niespodziankę, jeśli nie sensację. MU praktycznie stracił szansę na wicemistrzostwo, zaś WBA wciąż ma szansę na utrzymanie w Premiership.


