Co do samego meczu to bardzo dobry wynik dla United, na co w zupełni zasłużyli. Choć w końcówce goście dość mocno przycisnęli i szkoda straconej bramki. Zwłaszcza, że strzelił ją Pan Suarez, który po raz kolejny zaserwował nam wspaniały repertuar dobrych manier. A zachowanie Evry po końcowym gwizdku po prostu mnie zniszczyło.
Poza tym co tu tak cicho? Liczyłem na kolejną dawkę spiny i wzajemnego hejtowania się.



