nastepny, co nie potrafi czytac. oczywiscie, ze real zasluguje na mistrzostwo. sedziowania nie chce mi sie nawet komentowac. w pojedynczych meczach z barcelona zbieraja baty, ale sa regularniejsi, a wlasnie regularnoscia sie ligi wygrywa. tylko, czy ja wiem, czy to taki geniusz mourinho? z wczesniejszymi trenerami real wykrecal podobne wyniki, a przeciwko barcelonie gral nawet lepiej. bardziej to kwestia spuszczenia z tonu, przejedzenia sie sukcesami barcelony, co po paru tak obfitych latach bylo mimo wszystko nieuniknione, co pokazuje zreszta historia i cykle wielkich druzyn sprzed lat. to, kto trenerem realu ma mniejsze znaczenie moim zdaniem
liga jest malo znaczaca? napisal cos takiego? liga bedzie miala mniejsze znaczenie i nikt nie bedzie sie nia przejmowal, jesli uda sie obronic lige mistrzow. ja tak zrozumialem wpis kowala i sie z tym zgadzam, a ty?



