Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: bartbuks » 14 lut 2012, 12:25

Wracając do meczu United - LFC. Obejrzałem go dopiero dziś rano, gdyż w weekend miałem wesele, więc nie było możliwości. Wczoraj naczytałem się przeróżnych opinii na temat pary Evra - Suarez. Damian mnie i tak już nie lubi, bo jadę po Suarezie, ale dziś nie o nim (choć przyznam szczerze, że facetowi jedno trzeba oddać - perfekcyjnie czyta zamiary obrońców, idealnie przewiduje ich próby wejścia ciałem).

Teraz stanę się wrogiem numer jeden dla Kamila

Nie wiem co kieruje Evrą (może zobaczył transparent FOREVRA RED), ale jestem totalnie zniesmaczony jego zachowaniem. Jesli Suarez nie chciał mu podać ręki, to miał ku temu powód. I obaj są dorośli i mają do tego prawo. A Evra co? Poczuł się oburzony, bo koleś co niby nazwał go czarnuszkiem nie podał mu ręki? Niby co? Może jeszcze miał mu stopy obmyć? Może Francuz szuka przyjaciół? Nie podał i tyle. Jesteśmy obaj w pracy, pierwszy gwizdek i jedziemy, a nie żale i jakieś łapanie za ramie i obruszenie, że nie było łapki. Normalna sprawa. Terry i Bridge też sobie nie podali i jakoś żyją z tym dalej. Przejrzałem sytuację z uściskiem dłoni i łatwo zauważyć, że większość zawodników United podała mu ją od niechcenia (Welbeck np).

Ogólnie to ja gdybym był na miejscu obu panów, to bym dążył do spotkania w 4 oczy i wyjaśnienia sobie tego wszystkiego, a nie czytania wszystkiego w prasie.

Kolejna sprawa. W pewnym momencie było mi już Suareza szkoda. Fakt, gra czasami jak ostatnia szuja, bo przewraca się co chwila, ale w sobotę co nie zrobił, to było zaraz wylewanie żali. Scholes, Evans, Ferdinand, Valencia, Welbeck zaraz szturmem rzucali się na Urugwajczyka jakby byli jakąś pieprzoną Ligą Sprawiedliwych. A Evra po meczu? Sorry, ale to był szczyt żenady. Szkoda, że nie zrobił akcji a`la Sypniewski i nie szturmował sektora gości z miejscowymi kibolami...

Wróć do „Anglia”