Nie spodziewałem się tak dobrego Milanu w pierwszej połowie. Całkowicie zasłużone prowadzenie do przerwy. Silva kapitalnie w defensywie. van Persie na razie na niewidocznym.
Robinho pokazał dlaczego to on a nie Faraon dziś w pierwszym składzie. Bramka i tytaniczna prasa pressingiem. Nęka obronę Arsenalu bez przerwy. Ibra asysta i dwie kapitalne piłki w doliczonym czasie gry. W drugiej połowie przy Djouru powinno mu być łatwiej.
Nie wiem co Boateng ma w sobie, ale każda bramka w tym sezonie jest piękna. 3 w lidze mistrzów i trudno wskazać tą najładniejszą. Taka bramka po ponad miesiącu bez gry.
Wytrzymać do końca i możemy jechać w dobrych humorach do Londynu.



