Brawa dla Milanu, bo objechali te dzieciaki jak trzeba. Włosi mieli pomysł na grę i go konsekwentnie realizowali, a po strzonie Arsenalu wiele błędów, które tylko ułatwiały poczynania tym pierwszym. Rywalizacja już rozstrzygnieta, bo nie wierze, że w Londynie zdarzy się cud.
Karny dla Arsenalu powinien był zostać odgwizdany. Maxes zostaosował rzut jak judo.



