ja też. Poważnie, ze każdym razem jak Milan przejmował piłkę byłem pewien, że będzie bramka.Ja się ciesze, że skończyło się tylko na 4:0.
Martwi mnie to, jak zagrala obrona. Tak tragicznie Vermaelen nie grał jeszcze w tym klubie, Sagna też nie. Djourou to Djourou, wiadomo. Karny powinien być ale co z tego, może lepiej, że nie było, bo jeszcze ktoś by się zaczął łudzić, że jak 4-1 to 3-0 uda się u siebie wygrać czy coś
Boję się, żeby ten mecz nie miał takiego wpływu na nas jak finał Carling. Bo jak będzie od teraz do końca sezonu równa pochyła, to nas w ogóle w pucharach nie będzie.



