Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post autor: Duch » 15 lut 2012, 23:36

Mam nadzieję, że z Milanem zagramy fajny dwumecz i pokażemy nieco dobrego futbolu, ale jeśli myślę o przyszłości, to kto wie czy nie przydałby nam się jakiś srogi łomot żeby niektórzy się obudzili i nie tkwili po uszy w swoim ciepłym kurwidołku
Napisałem jakiś czas temu i pierwsze życzenie się spełniło, ale co do drugiego, to mam bardzo grube wątpliwości. Skoro po Old Trafford nie wyciągnięto żadnych wniosków (bo te transfery na łapu capu można nazwać tylko i wyłącznie działaniem doraźnym), to i po San Siro nie będzie refleksji. Wenger będzie wstrząśnięty a od jutra ponownie zacznie się poklepywanie po plecach.

Zmian potrzebujemy gruntownych, bo zapędziliśmy się w kozi róg i z tym co jest dzisiaj, raczej się z niego nie wydostaniemy. Postawić wszystko na jedną kartę i walczyć jak dziki o czwarte miejsce. Z drugiej jednak strony średnio to widzę. Wkraczamy w ten okres, kiedy gra nam się sypie totalnie (regularnie od kilku sezonów), a kwestią czasu jest to kiedy Abramowicz wyjebie AVB i zatrudni kogoś bardziej ogarniętego i Chelsea znowu zacznie grać swoje.

O samym meczu nie ma co pisać. Obraz nędzy i rozpaczy. Niektórym się Liga Mistrzów marzyła, jak my ledwo co ograliśmy Sunderland, a i wcześniej dawaliśmy dupy z Boltonami i innymi pionkami.

Cytując klasyka "To jeszcze nie czas na lizanie się po fiutach", więc niech ktoś w tym klubie się w końcu ogarnie, skończy pierdolić farmazony i zacznie działać, bo mam wrażenie, że wraz z odejściem Vieiry ktoś odciął jaja tej drużynie :roll:

Dobranoc.

Wróć do „Puchary Europejskie”