Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post autor: czarny samael » 16 lut 2012, 0:56

Babel pisze:Oczywisice nie chce sie wdawac w jałowe dyskusje i robic ot. Arsenal czy Liverpool mialy swoje momenty w LM (w sumie juz dawno temu), ale w zasadzie poza super równym Manchesterem (trudno akurat im odmowic czegokolwiek) czy Chelsea zbudowana głownie przez Mourinho i to za wielkie pieniadze, o jakie trudno we Włoszech, to raczej trudno mowic o czyms innym jak wielkim PR Premiership. Warto sobie tez poprzypominac jak Man Utd gładko sobie pojechal z Arsenalem w polfinale. Klase zespolu to nie sila calej ligi. To ze Ramsey uchodzi za gwiazde czy inny Downing kupiony zostal za ogromne pieniadze i odmieniany w jest w brytyjskiej prasie przez wszystkie przypadki nie czyni z niego i z jego zespolu klasowego.

Jestem ciekaw gdzie bylby taki Milan gdyby od reki wydalby sobie 30-50 milionow funtow co okno transferowe?

Zdecydowanie się nie zgadzam.

1.LFC i Arsenal miały swoje "momenty" stosunkowo dawno, ale odejmując MU z Anglii, odejmij Barcę z Hiszpanii, Inter z Włoch, Bayern z Niemiec, Lyon z Francji, czy nawet Porto z Portugalii i okaże się że Real tylko raz przeszedł 1/8 finału, z Niemiec raz na jakiś czas Shalke coś błyśnie, a Milan ostatnio daleko doszedł dawniej niż Arsenal i to w czasach LFC. I to wszystko omijając budowaną za kasę CFC, w której nawiasem mówiąc wydaje się nie więcej niż w Barcy, czy Realu.
2.Tottenham, który w zeszłym roku wyeliminował Milan, raczej na Ibrę, Ronaldinho, czy Robinho pozwolić sobie nie może. U Arsenalu i MU też takich transferów ze świecą szukać. Chelsea ostatnio kupiła 3-4 drogich piłkarzy: Ramiresa, Torresa i Luiza. Piszę 3-4, bo mam wrażenie, że o kimś zapomniałem. To nie wielu więcej niż Milan, więc nawet biorąc pod uwagę że Chelsea wydaje więcej, to przepaść między nimi aż tak gigantyczna nie jest.
3.W PL zarabia się więcej, bo jest to lepiej zorganizowana liga, z lepszymi stadionami i większą frekwencją kibiców na meczach. To nic złego że wydają więcej, skoro zarabiają więcej.
4.Z każdej z mocnych lig widzieliśmy ze dwa mocne kluby. Z Anglii w ostatnich latach błysnęło 5, a możne się spodziewać, że City będzie 6-te.
To tyle w kontekście oceniania ligi po "jednym" klubie.
5.Ramsey nie uchodzi za gwiazdę. Tak samo jak Arteta, Rosicky, Kościelny, czy Walcott. I to jest właśnie problem Arsenalu. Mają Van Persiego, Szczęsnego i teoretycznie Wilshire'a. To za mało i stąd, mają co raz mniejsze szanse na to by na serio powrócić do gry o najwyższą stawkę.
6.PR? Wg Rankingu UEFA PL jest najlepszą ligą Europy od 2008 roku. I będzie jeszcze przez przynajmniej ten i najprawdopodobniej następny sezon, biorąc pod uwagę różnicę między nimi a Hiszpanami, którzy też mają teraz 5 drużyn w pucharach i mniej punktów także w tym roku od Anglii. Ten ranking, lepiej niż cokolwiek inne, pokazuje siłę Premier League. Co do tego sezonu, to najwięcej zależy od tego czy Manchestery na poważnie wezmą się za LE, wtedy nie będzie żadnych tyłów z tego roku wobec Hiszpanii.
Poza tym Anglia miała wyjątkowego pecha w tym roku: nadspodziewanie słaby MU, City w debiucie w grupie śmierci, podział na 8 drużyn (ta 8 to Fulham, które przecież nie przeszło dalej w LE), słabi reprezentanci (Birmingham, Fulham i mimo wszystko Stoke + Tottenham któremu kompletnie nie zależało na LE). Nie jestem pewien jak to wygląda w kontekście pucharów, ale jeśli LFC wygra Puchar Ligi, to najprawdopodobniej w Europie zobaczymy Manchestery, 3 kluby z Londynu, LFC + jakiegoś słabiaka.

Wróć do „Puchary Europejskie”