A sezon 2009/2010 to był zdecydowanie lepszy? Jeden zespół w ćwierćfinale. Nie pamiętacie jaka to była sensacja, że nie było angielskiego zespołu w półfinale ligi mistrzów? Jeszcze niedawno w gronie murowanych faworytów były 2 zespoły angielskie (Man Utd i Chelsea). Teraz nie mam wątpliwości, że trofeum to sprawa hiszpanów. Real i Barcelona nagle stały się zespołami o klasę lepszymi od Angielskich. Nie ma co pisać, że wygrana Napoli nad City, czy teraz Milanu nad Arsenalem to dowód, że i włosi ścigneli Anglików bo to głupota, ale z całą pewnością Angielskie zespoły zostają w tyle za Hiszpanami. Jeszcze przed chwilą to Anglicy wyznaczali standardy. W ostatnich 3 latach zaczyna to wyglądać na europejskich boiskach inaczej.Jeden slabszy sezon, nie decyduje o tym, ze Anglicy sa w odwrocie
Nie twierdze, że United wypadną z czołówki europejskiej. To mogę napisać o Liverpoolu i Arsenalu, które teraz ciężko mi sobie wyobrazić na szczycie (a dokładniej jak by mieli tam wrócić). Chodzi mi o to, że teraz by wygrywać w Europie trzeba być zespołem nie tylko o olbrzymim potencjale, ale i skrajnie kompletnym. Man Utd przez brak następcy dla rudzielca w środku pomocy nie jest zespołem kompletnym. Jones to dla mnie materiał na doskonałego prawego obrońcę, Pogba to junior, więc przed nim jeszcze daleka droga by stać się gwiazdą (zresztą pytanie czy w Man Utd skoro dalej nie podpisał kontraktu), a Clev nie dokonał aż tyle w Man Utd bym go traktował jako pewnego następcę dla Scholes'a. Ciekawy chłopak, ale w jednym tchem z Wellbackiem bym go nie wymieniał. Zresztą piszę o teraźniejszości. A na teraz nie mam wątpliwości, że United przegraliby z Barcą i Realem. Właśnie przez mniejszy potencjał w środku pola niż rywale. Zresztą chyba wyparłeś z pamięci co MU robił w na jesieni w Lidze Mistrzów.Nie od dzisiaj mówię, że United w tym sezonie gra bardzo dobrą, a czasami świetną piłkę. Błędy bramkarza oraz obrony kosztowały nas już w tym sezonie całkiem sporo, ale nasza sytuacja w tabeli - biorąc pod uwagę masę kontuzji, z którymi się zmagamy - powinna już sporo powiedzieć o klasie tej drużyny. Powtórze się - gramy moim zdaniem najładniej od sezonu 2006/2007. Mniej efektywnie to fakt, ale tego można było się spodziewać. W przyszłym sezonie drużyna powinna już okrzepnąć i będziemy jeszcze silniejsi. I cieszy mnie to, że postronni zaczeli to dostrzegać - Wieszczycki ostatnio w sport+ extra powiedział, że obecnie gramy najlepszy futbol w Europie. Przesadził? Być może, trudno to zmierzyć, ale klasa tego zespołu jest widoczna gołym okiem. A potencjał jest zatrważający. Jones, Smalling, Cleverley czy Welbeck już wyglądają świetnie.


