A może być im ciężko. Nabrali piłkarzy z uznanymi nazwiskami, ale też takich, co nie grali, więc w pełni przygotowani być nie mogą. Co prawda odbyli ileś tam treningów, ale wątpię, żeby taki Iwański, znając jego "zapał" do pracy, był w pełni formy fizycznej od początku rundy. Dodatkowo dochodzi element zgrania zespołu. Na dobrą sprawę po tylu zmianach będą mieć ogromne problemy ze zrozumieniem na boisku, mogą rozpocząć słabo, a potem już jak się zakopią, trudno będzie się odkopać.NoName1989 pisze:Jak się utrzymają
Na korzyść takiego budowania przemawia chyba fakt, że każdy z tych piłkarzy ma coś do udowodnienia, więc jeśli podejdą do swoich obowiązków tak, by pokazać, że jeszcze się nie skończyli, mogą wypalić. Tylko czy tak rzeczywiście zareagują? Cholernie ciekaw jestem co z tego wszystkiego wyjdzie, bo nie mam wątpliwości co do tego, że NoName ma rację, że spadek oznacza totalny rozpad zespołu. I nazwa oraz tradycja raczej im nie pomogą.



