O tak, Luther i Sherlock to kapitalne seriale. Co ciekawe mają jednak podobną przypadłość - najbardziej podobały mi się odcinki z przełomu sezonu 1 i 2, a dwa ostatnie odcinki obu produkcji były najsłabsze.
Podobnych niestety nie znam, ale po Twoim poście z pewnością zerknę na dwa pozostałe wymienione przez Ciebie seriale.



