Jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć gdzie jest logika jak pod koniec odcinka 2 kolesi jedzie po dziadka do baru żeby z nim wrócić a żona głównego bohatera postanawia jechać po niego bo w końcu tamci wyjechali kilka chwil wcześniej i na pewno sobie nie poradzili (Azjata robił wypady do miasta co chwilę a pałarz to wiadomo wychodzi w serialu ze wszystkiego)



