Nie wiem kto teraz rządzi wagą ciężką ale śmierdzi tu KSW i pojedynkami typu Najman-Saleta. Takich cyrków od dawna nie było. Haye powinien się i tak cieszyć, że sędziowie dali mu ten jeden tytuł, bo tak niewiele by znaczył po oklepie od Kliczki. Teraz bije szklankami i ucieka przed trenerem. Witalij ze śmiechu prawie nie upadł.



