Po golu dla Atleti myslalem,ze Rojiblancos przycisnal i ogola frajerow siekiera,a tymczasem zamieszanie w polu karnym i ten drwal Eguren wyrownuje.
Trzeba wykorzystywac setki,bo skonczy sie jak w Santander. Szkoda,ze Diego nie trafil z kilku metrow w konowce. To zapewne skutecznie podlamaloby Gijon.



