Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 19 lut 2012, 20:13

Ja też wywyższam Milan.
Najśmieszniejsze jest to, że wloski z właściwą sobie fantazją wymyśla, że ktokolwiek "latał w niebie" po meczu z Arsenalem, gdy chyba wszyscy podkreślali, że pogrom to zasługa bardziej beznadziejnego Arsenalu, bo Milan zagrał bardzo dobrze, ale daleko od 4:0 z taką wielką firmą.
Meczu nie oglądałem grał Faraon :?: Jak zagrał
Wszedł i dzięki zderzeniu jak z filmu komediowego dwójki graczy Ceseny natychmiast wyszedł na super okazję, ale na pełnej prędkości przeniósł piłkę nad bramką. Wydaje mi się, że z większym doświadczeniem by zdołał strzelić, ale błysnął szybkością. Poza tym nie miał wiele okazji, bo zespół w końcówce znacznie się cofnął, jakby oszczędzał siły.
jak grał Lopez
Zrobił to, co do niego należało. Nie wiem, czy zaliczył jakąś asystę, chyba nie, nie oddał ani jednego strzału na bramkę, ale sporo walczył, jak zwykle sporo faulował, parę razy dobrze odegrał na ścianę, wyglądał dużo gorzej od kolegów z ataku, ale nie musiał błyszczeć na szczęście. Możliwe, że wynikało to z taktyki, bo dziś Urby i Robinho byli nastawieni na więcej rajdów, a mniej klepki.
Muntari
Świetna pierwsza połowa - kapitalne uderzenie wybronił Antonioli, bramka w stylu Pippo po dobitce rzutu wolnego Silvy (powinien je częściej wykonywać), ale w obronie nie zostawiał rywalom wiele miejsca, a z przodu się dobrze pokazywał. O wiele lepszy od bezbarwnego dziś Nocerino. Występ bardzo na plus.
Emanuelson
Gracz meczu - gol, kilka świetnych podań, mniej tracił piłek od Robinho (choć z drugiej strony zaliczył mniej od niego kluczowych podań), będąc często pod grą bardzo mało zanotowanych strat. Z przyjemnością się go oglądało przeciwko Cesenie, z zastrzeżeniem, że on pewnego poziomu nie przeskoczy. Jak pisał mete - bardzo wartościowy rezerwowy się z niego zrobił, ale lepiej rozejrzeć się za kimś, kogo nie będzie strach wystawiać w Lidze Mistrzów.
Mesbah
Najlepszy w naszej obronie, i to mimo tego, że w przeciwieństwie do Abate nie zaliczył asysty. Dobry w obronie (pamiętajmy, że Cesena nic nie grała w tym elemencie), miał jedno dobre dośrodkowanie, bardzo wysoka średnia celnych podań.
Na końcu. Też Mnie zastanawia czemu Antonini gra w LM, a Mesbah w lidze.
Stawiam na ogranie Antoniniego w tych rozgrywkach - nigdy nie wiadomo, czy Mesbahowi by coś nie odpaliło, liga to jednak inna bajka. Zobaczymy, jak będzie w fazie grupowej i który zagra w mniej istotnym rewanżu.

Wróć do „Włochy”