Dobrze, że Ci się podoba, to znaczy, że coś zaczyna do Ciebie docierać. Jeszcze nie wszystkie fakty przyswajasz, ale są postępy.Zresztą bardzo mi się podoba jak Wilmore pisze o tym rezerwowym Milanie. W pierwszym starciu Rossoneri zagrali w składzie Abbiati-Bonera,Nesta,Silva,Zambrotta-Nocerino,Van Bommel,Seedorf-Ibra,Cassano. Jak daleka jest ta kadra od podstawowej?
Po pierwsze, do pierwszego meczu Milan podszedł bez opcji w ataku, mając do dyspozycji dwóch napastników, w tym grającego przez miesiąc (plus cały okres przygotowawczy) po 90 minut Cassano. Wiesz, kto to jest Cassano? Wiesz, że to nie jest stachanowiec, czy to też Ci trzeba tłumaczyć? 7 kontuzji + przywracany bezpośrednio z urazu Boateng i Ibrahimović (Aquilani chyba też) + przemęczona, bo pozbawiona możliwości rotacji, pomoc. Przy kolejnym meczu tych niedostępnych graczy było 13 lub 14. A w październiku nawet w takiej beznadziejnej sytuacji kadrowej był remis do momentu, w którym Bonera zaliczył asystę przy bramce Marchisio.
Ty widzisz nazwiska i nie sięgasz głębiej. Twoja sprawa, nie oburzaj się tylko później, że ludzie się zastanawiają, czy jesteś taki głupi, czy tylko udajesz.
Wiadomo, że piszesz bzdury o tym, że te mecze o czymś świadczą, bo Juventus te mecze wygrał. W innym przypadku to pewnie ktoś z obozu Milanu by pisał bzdury, że te mecze wiele pokazują, choć w rzeczywistości zagrał Juventus w pełnym składzie przeciwko Milanowi bez połowy graczy.
Ale nawet pal sześć brak piłkarzy - dodatkowo nie było możliwości rotacji przed meczem, przez co zespół grał co trzy dni w tym samym ustawieniu przez trzy tygodnie lub miesiąc. Identyczna sytuacja miała miejsce na początku lutego. Może i w Twoim wyimaginowanym świecie to nie robi żadnej różnicy, ale uwierz mi - robi. Dlatego właśnie takie argumenty:
Brzmią zabawnie. Faktycznie, to niezwykłe, że wypoczęty i grający co tydzień z możliwością zmiany pomocników Juventus ograniczył pressingiem pomoc Milanu słaniającą się na nogach. Hasła o złym przygotowaniu fizycznym będą świadczyć raczej o piszącym, a nie będą argumentem w dyskusji, każdy widział, skąd to przemęczenie się brało.Po pierwsze JUVE w obu meczach bardzo mocno ograniczył Milan w środku pomocy pressingiem i wybieganiem.
Tak, Juventus nie wygląda źle fizycznie. Ba, wygląda dobrze. Milan z możliwością wypoczynku dla podstawowych graczy nie wygląda jednak gorzej.
Oby Conte myślał tak samo, jak Ty. Ograniczając się jedynie do refleksji nad meczami Milanu B będzie totalnie zaskoczony tym, co dla niego przyszykuje Milan A.Milan swój potencjał w rozegraniu ma ulokowany dużo wyżej i w konsekwencji łatwiej jest takiego gracza wyłączyć z gry
Ktoś tu pisał wcześniej - Allegri ma od tego tygodnia niespotykaną w tym sezonie możliwość rotacji. Sam jestem ciekaw, na co ten zespół będzie stać, choć mecze jak z Udinese czy Arsenalem pokazują, że raczej na więcej niż mniej. Z drugiej strony nadal Allegri nie przekonał mnie do siebie i wciąż uważam, że jest trenerem dla małych drużyn, za mało zrobił, by to u mnie zmienić.
Jednak te prognozy fanów Juventusu na najbliższy mecz oparte o takie zabawne przesłanki, mogą co najwyżej ludzi rozbawić.
Mówiłem, przywołajcie jeszcze Trofeo Tim na przykład. Albo jakiś wygrany przez Juventus mecz sprzed kilkunastu lat, gdy Conte biegał po boisku. To też może być argumentem na waszą korzyść, skoro już się przestaliście przejmować, by te argumenty były wiarygodne.
Ale Ty nadal nie rozumiesz, że wyskakując z niektórymi argumentami sam się nastawiasz na takie riposty?Widzę, że prostactwo wchodzi w krew kolejnym fanom Milanu.
Nesta to melodia przeszłości, w tym sezonie stracił już pozycję numer 1 na rzecz Mexesa. Nocerino i Boateng są graczami pierwszej jedenastki przez urazy innych zawodników. W optymalnym ustawieniu zamiast nich graliby odpowiednio Gattuso i Robinho. Obaj skorzystali na fali urazów.Co do przynależności Abbietiego, Nesty, Silvy, Zlatana, Boatenga, Nocerino czy Van Bommela do pierwszego składu też nie mam najmniejszych wątpliwości.



