Jak długo jeszcze masz zamiar o tym pisać. Za 5 lat też będziesz pisał, tak jak 5 lat temu odpuściliśmy LM, tak teraz gramy na maxa. Po meczu z Arsenalem było to samo, nie chce mi się już teraz tego szukać, a wtedy nie chciało mi się odpisywać. Myślisz, ze jak non stop dalej bedziesz o tym pisał, ze Milan odpuścił w zeszłym roku LM, i starał się udowadniać, że jest to prawda to w końcu ktoś w to uwierzy? Doskonale sobie zdaje sprawę, że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą, ale w tym przypadku Ci się to nie uda. Możesz jeszcze przez kolejnych 15 lat, a nawet na starośc w 2050 roku pisać, no w tym roku zagraliśmy na maxa w LM, nie to co w 2011...ale i tak poza twoim światem tworzonym w twojej głowie nikt w to nie uwierzy. Więc skończ już te śmieszne wpisy.Tak jak rok temu budowaliśmy formę na ligę, tak teraz wyraźnie nacisk w przygotowaniach położono na mecz z Arsenalem i teraz trzeba trzymać na to, by ta forma pozostała do meczu z Juventusem.
A propo takich kłamstewek, które rzucasz non stop, których nikomu się nie chce wykazywać, a potem jeszcze ktoś nie w temacie uwierzy, że to prawda to kolejny taki przykład.
Bredziesz, po prostu bredzisz, zacytujmy twoje posty pomeczowePotrafiliśmy przegrać z Interem będąc przez cały mecz o wiele lepsi od rywali grając bez wielu graczy,
El Shaarawy w kilkanaście sekund zrobił więcej, niż Pato od początku meczu.
To by było na tyle w kwestii podsumowania gry Milanu.
Inter nie gra nic wielkiego, ale na Milan to starcza aż nadto. Jest powtórka sprzed roku - rok temu Del Neri ośmieszył taktycznie Allegriego, teraz to robi Ranieri.
Czy w trakcie meczŚwietny Inter w defensywie, mecz beznadziejny, zadecydowała jedna przypadkowa bramka, jak ktoś to przewidywał wcześniej - najlepsza defensywa zeszłego sezonu poszła na grzyby w trakcie tej akcji.
Niesamowity był Zanetti, jestem pod wielkim wrażeniem. Powinien swojego dietetyka polecić Seedorfowi.
Gratulacje z powodu trzech punktów.
Przynajmniej nie tracimy za dużo do Juventusu.
Genialne [k****]Druga bramka dla Interu wydaje się być kwestią czasu.
To kolejny przykład kłamstewek Wilmore'a i metody o której wspomninałem powyżej. Będzie łgał, naginał fakty pod swoje śmieszne tezy, a komu się nie chce sprawdzić jak to było naprawdę to w to uwierzy. Tak jak z tym meczem, biorąc pod uwagę dużą ilość kontuzji, sądziłem, że pewnie rzeczywiscie w meczu w Turynie Milan grał w okrojonym składzie, a z tego co tu widzę, to ten skład wiele od optymalnego nie odstawał.Zresztą bardzo mi się podoba jak Wilmore pisze o tym rezerwowym Milanie. W pierwszym starciu Rossoneri zagrali w składzie Abbiati-Bonera,Nesta,Silva,Zambrotta-Nocerino,Van Bommel,Seedorf-Ibra,Cassano. Jak daleka jest ta kadra od podstawowej?
I skończcie już płakać z tymi kontuzjami, i gdybać jak by to było jakbyście mieli wszystkich zawodników. Ja rozumiem, że można o tym napisać raz, dwa nawet parę razy, ale ileż można? Co wejdę do tego tematu to mogę stawiać u buka zakład, że Wilmore napiszę, że Milan odpuścił w zeszłym roku LM i ten czy kolejny mecz to udowadnia i poczytać o tym, że gdyby Milan miał pełny skład to już by miał 25 pkt przewagi nad Juventusem. United przegrali dwa lata temu Mistrza z Chelsea o punkt, gdzie w połowie sezonu wypadło nam pięciu środkowych obrońców i były mecze gdzie w środku obrony musiał grać Carrick z Fletcherem i o ile pewnie pojawiły się wpisy, że gdyby nie ta plaga kontuzji to byłoby rożnie, tak jednak wiekszość doceniła kapitalną grę Chelsea ponad 100 strzelonych bramek i przyznała, że CFC zdobyło zasłużony tytuł. W tym sezonie też mamy plagę kontuzji i sam starałem się MGiggsowi uzmysłowić, że z taką plagą cieżko jest walczyć gdy on strasznie jechał po zawodnikach ale na Boga w każdym poście nie piszę o tym, że gdyby nie kontuzje to teraz byśmy byli 5 pkt. przed City i dalej grali w Lidze Mistrzów.
O dziwo nawet fani Barcy nie piszą non stop o pladze kontuzji która ich dopadła w tym sezonie i nie tłumaczą tym non stop 10 pkt przewagi Realu w lidze.
Macie wiele urazów, wasz problem, Juventus nie gra na trzech frontach, więc jasna sprawa, że ich piłkarze są bardziej wypoczęci, tak jak kilkunastu jeszce innych drużyn w Serie A i co to ma kuźwa do rzeczy? Taka już specyfika wielkiego klubu, że musi sobie poradzić na trzech frontach i dlatego musi zbudować szeroką kadrę. Są plagi kontuzji, że nawet szeroka kadra wiele nie pomaga i ok rozumiem, że to musi byc irytujące i musi wkurwiać kontuzja za kontuzją, ale klepanie o tym non stop i gdybanie o tym co by było jest już przesadzą. Nie wy jedyni, nie wy pierwsi nie ostatni macie kontuzje i trzeba sobie z tym poradzić i jechać dalej i jak patrzę Milan sobie radzi z tym całkiem dobrze, więc skończcie już płakać.



